Informacje o nowych artykułach prosto na Twój e-mail

Polecam: Co byś zrobił, gdybyś się nie bał?

Spencer Johnson - Kto zabrał mój ser?

Spencer Johnson – Kto zabrał mój ser?

Dziś z ogromną przyjemnością wróciłem do książki, która była pierwszą w moim życiu książką z zakresu biznesu i rozwoju osobistego.
Książkę tę czytaliśmy wraz z grupą moich współpracowników, jako materiał wyjściowy do szkolenia z zakresu zmiany.

Spencer Johnson – „Kto zabrał mój ser?

Autor opowiada zabawną historię 2 myszy i 2 małych ludzi żyjących w Labiryncie, w którym szukają Sera. Ser daje im pożywienie i szczęście, więc wszyscy szukają Sera. Jednak każda z tych postaci zachowuje się inaczej, gdy już Ser znajdzie. A co najważniejsze, każdy zachowuje się inaczej, gdy Ser zniknie.

Dwie myszy: Nos i Pędziwiatr, oraz mini-ludzie: Zastałek i Bojek – uosabiają różne cechy osobowości. W sytuacji zmiany, zagrożenia, strachu bohaterowie ci reagują zupełnie inaczej.

Historia uczy ich, że zmiana jest nieunikniona, czy to im się podoba czy nie. Pewnego dnia ich zapasy Sera znikają. W jaki sposób radzą sobie z tą sytuacją musisz przeczytać sam.

Kolejne myśli zapisują na ścianie Labiryntu. Według mnie najważniejsze są dwie:

  1. Jeśli się nie zmieniasz, to giniesz.
  2. Co byś zrobił, gdybyś się nie bał?

Czy stałeś kiedyś w obliczu zmiany, która Cię przerażała? Kiedy sytuacja wydawała się bez wyjścia? A jednak, z perspektywy czasu śmiejesz się na myśl, że coś Cię powstrzymywało od działania, zmiany? O tym, jak ważną rolę w procesie zmiany pełnią nasze lęki przeczytasz w tej książce. Dowiesz się także co się dzieje, kiedy te lęki poskromisz i sobie z nimi poradzisz.

Oczywiście życie jest pełne przykładów negatywnych – tzn. firm, które ze zmieniającą się rzeczywistością sobie nie poradziły. Kodak, kiedyś lider w obszarze fotografii analogowej, dziś już nie istnieje. Kodak był najpopularniejszym producentem klisz fotograficznych dla amatorów i profesjonalistów. Kodak wymyślił i opracował pierwsze aparaty cyfrowe, a jednak zupełnie nie uchwycił zmiany na tym rynku.

W momencie, kiedy fotografia cyfrowa stawała się coraz bardziej popularna bronił się, twierdząc że prawdziwi profesjonaliści pozostaną przy analogowej. I początkowo tak było, bo pierwsze aparaty cyfrowe były słabej jakości i zdjęcia w ten sposób robione nie nadawały się do druku.

Po kilku latach jakość fotografii cyfrowej tak się poprawiła, że cały świat się na nią przestawił i aparaty analogowe stały się przedmiotami kolekcjonerskimi. Nadal są wykorzystywane przez profesjonalistów, ale w bardzo wąskim zakresie – artystycznym. Mainstream jest cyfrowy.

Co więcej rynek poszedł o kolejny krok do przodu i tzw. małpki – proste aparaty kompaktowe już nie mają racji bytu, przy tak szybkim rozwoju smartfonów. Nazywa się to już fotografią mobilną. Od tego z pewnością nie będzie odwrotu. Rynek fotografii na przestrzeni 10 lat wykonał 2 rewolucje w zakresie amatorskim.

Podobnie rynek muzyczny – w tym samym czasie kolejne 2 rewolucje – najpierw za sprawą iTunes przestawiliśmy się z kupowania płyt CD na kupowanie pojedynczych utworów ściąganych z internetu. Następnie pojawił się Spotify i naśladowcy, którzy w abonamencie oferują dostęp do nieograniczonej ilości muzyki. Po co mam coś kupować na własność, kiedy naprawdę potrzebny mi dostęp?

A jak wygląda sytuacja w Twojej branży? Czy doświadczasz zmiany, która jedne firmy wyrzuci z rynku, a inne pod warunkiem dostosowania się do zmian, mają szansę na przetrwanie?

Napisz w komentarzu o największej zmianie, którą przeszedłeś w życiu i jak udało Ci się tego dokonać.

O tym, jakich zmian warto dokonać w swoim życiu i biznesie opisałem tutaj.

Niezmiennie pozdrawiam!

9 comments… add one
  • Przyznam się, że ostatni raz odsłuchiwałem „mp3-ki” z tą „opowieścią” +- około 2007 roku?. Najbardziej została mi w pamięci informacja, prawda zresztą, że spora część nadchodzących dużych zmian, jest widoczna wcześniej. W postaci, małych, malutkich na początku, nasilających się objawów. Szło to, mniej więcej tak – obcerswując małe zmiany, spodziewaj się dużych. Czytaj przewiduj duże. W sumie, nadal mam te pliki mp3 i chyba najbliższe dni są dobrym okresem by przed nowym rokiem odświeżyć sobie tamte prawdy. Także, dzięki za przypomnienie o Nosie, Pędziwiatrze, Zastałku i Bojku.

  • aga

    dziękuję za przypomnienie o tej książce!!!!

  • Filip Nowicki

    Tomasz, aga,
    tak, to jedna z tych książek, do których warto wrócić po latach.
    I świetnie nadaje się na prezent 😉

  • Kiedyś czytałem, ale już dawno o niej zapomniałem. Być może warto do niej wrócić. Rzeczywistość zmienia się bardzo szybko, tym bardziej ta związana z potrzebami ludzi. Fotografia analogowa nie była gorsza, jedynie nie odpowiadała wartościom i potrzebom cyfrowego świata.
    Podobne „wskazówki” mamy na każdym kroku. Ważne jest chyba pytać, co się zmienia i co jest ważne dla tych którzy „płacą nasze rachunki”. Serdecznie pozdrawiam

  • Z tego co obserwuje, to mase ludzi nie chce niczego zmieniac poniewaz na CHWILE OBECNA dobrze funkcjonuja i nie widza potrzeby podejmowania zadnych kolejnych krokow. Nie zdaja sobie oni jednak sprawy z tego, ze kiedy na ich terenie pojawi sie wreszcie jakis konkurent, ktory nieustannie sie szkoli i rozwija, to raczej nie beda oni juz wtedy mieli wiekszych szans aby za nim nadazyc.

    Jezeli chodzi o moja najwieksza zmiane to miala ona miejsce kilka lat temu i jest to zbyt dluga historia aby o niej pisac w komentarzu 🙂
    Faktem jednak jest ze stalo sie to w momencie, kiedy poznalem kilka osob w swoim zyciu. Czesto wlasnie to wyjatkowi ludzie sprawiaja, ze nasze zycie zmienia sie diametralnie 🙂

    • Filip Nowicki

      Adam,
      zgadza się. Jak za mało boli, to dalej siedzimy na tym gwoździu, bo boimy się bardziej samej zmiany niż konsekwencji swojej bezczynności.

  • Dzięki za ten newsletter. Jak pracowałem w IBM to szef 180 osobowego działu w którym pracowałem kupił tą książkę wszystkim pracownikom na gwiazdkę. Wymowne, nie?

    Niestety nie wszyscy byli zainteresowani jej przeczytaniem. Ja przeczytałem, a teraz od 10 lat mam swoją firmę…..

    • Filip Nowicki

      Tomasz,
      Ciekawe co robią ci, którzy wtedy nie przeczytali?

  • Książka tak prosta, że aż śmieszna, i mówi o wcale nie prostych tematach. Pozycja obowiązkowa nie tylko dla początkujących.

Leave a Comment