Informacje o nowych artykułach prosto na Twój e-mail

Największy sekret motywacji, o którym nie wie większość przedsiębiorców

Jeśli chcesz wiedzieć, co motywuje Twoich pracowników, to po prostu ich zapytaj. Mówię zupełnie serio.

Świat jest pełen przedsiębiorców i menedżerów, którzy zastanawiają się, jak efektywniej motywować swoje zespoły. Opracowują skomplikowane systemy premiowe, zasady przyznawania nagród, systemy kafeteryjne. Tyle, że to zupełna strata czasu.

Co sprawi, że stworzysz zespół marzeń, który będzie pracował dla samego faktu pracy z Tobą, nie zawiedzie w trudnych sytuacjach, a ludzie nie będą spoglądali na zegarek w te dni, kiedy trzeba zostać dłużej, przycisnąć temat, dokończyć coś bardzo ważnego?

Sekretem do prawdziwej motywacji pracowników jest połączenie ich celów i marzeń osobistych z celami firmy. Wtedy Wasze interesy będą spójne. Im lepiej zrealizujecie cele firmowe, tym bardziej pracownik będzie zadowolony, bo to pozwoli mu osiągnąć swoje zamierzenia w sferze życia prywatnego.

Pamiętam, jak wiele lat temu za sukces związany z wprowadzeniem nowego produktu na rynek mój szef zaproponował mi nagrodę pieniężną. A ja poprosiłem go w zamian o dodatkowe 5 dni urlopu. Po prostu bardziej zależało mi na kolejnym wyjeździe na nurkowanie niż pieniądzach. A ponieważ moje wakacyjne pasje i podróże realizowałem bardzo sprawnie nie miałem już wolnego urlopu na ten rok. A była dopiero połowa września.

Moja prośba oczywiście wywołała duże zaskoczenie po jego stronie, ale prawda jest taka, że gdyby mnie zapytał jaką nagrodę chciałbym otrzymać, to podjęcie decyzji byłoby znacznie prostsze. I jak się okazało tańsze.

W efekcie naszej krótkiej rozmowy z tamtego spotkania wyszedłem ze zgodą na kolejny wyjazd jeszcze w tym samym roku oraz z wcześniej zaplanowaną nagrodą pieniężną 🙂 Jak miło! Jak widzisz do dziś to pamiętam, a upłynęło już ponad 10 lat od tamtego dnia.

Pamiętam także, gdzie i z kim wtedy pojechałem, co robiłem i pamiętam, jak bardzo mi się podobało.

Co ciekawe, wiedza o tym że tak właśnie działamy jest dostępna od ponad półwiecza! A pomimo tego, nadal jest wiele firm, gdzie się z niej nie korzysta. Czas to zmienić!

W 1946 r. Labor Relations Institute of New York przeprowadził badanie, w którym zapytał o czynniki, które motywują do pracy. To samo pytanie zadano grupie menedżerów i pracowników. Oto rezultaty:

Co motywuje pracowników – według menedżerów (od najsilniejszego czynnika):

  1. Dobra pensja
  2. Bezpieczeństwo zatrudnienia
  3. Możliwość awansu
  4. Dobre warunki pracy
  5. Interesująca praca
  6. Osobista lojalność wobec pracowników
  7. Taktowna dyscyplina
  8. Docenienie wykonanej pracy
  9. Pomoc w sprawach osobistych
  10. Poczucie bycia częścią większej całości

A oto, co wskazali pracownicy (od najważniejszego):

  1. Docenienie wykonanej pracy
  2. Poczucie bycia częścią większej całości
  3. Pomoc w sprawach osobistych
  4. Bezpieczeństwo zatrudnienia
  5. Dobra pensja
  6. Interesująca praca
  7. Możliwość awansu
  8. Osobista lojalność wobec pracowników
  9. Dobre warunki pracy
  10. Taktowna dyscyplina

Spójrz przede wszystkim na pozycje 1-3 na obu listach. W ogóle się nie pokrywają! To, co myślisz dziś o swoich pracownikach może zupełnie nie przystawać do rzeczywistości, jeśli z nimi nie rozmawiasz.

Powyższe badanie pokazuje, że przede wszystkim pracownikom trzeba dostarczać miękkich bodźców – dziękować za ich rezultaty i wysiłek, dawać poczucie wspólnoty poprzez komunikowanie wizji, strategii, celów oraz dać poczucie bezpieczeństwa nie tylko formalnego, ale także w normalnych ludzkim rozumieniu.

Dobra wiadomość jest taka, że te rzeczy nic nie kosztują. Jedynie wymagają odpowiednich kompetencji od menedżera. I to jest jednym z kluczowych czynników sukcesu dla całej firmy – rozwój kompetencji menedżerskich. Jeśli jesteś właścicielem, zacznij pracować nad sobą oraz podwładnymi menedżerami i szlifujcie te umiejętności, a przekonacie się, że słowa są w stanie zdziałać cuda!

Jak widzisz kluczem do motywacji jest wiedza o tym, czego pracownicy pragną i potrzebują. A sposób do jej uzyskania jest tylko jeden – budowanie bliskiej, przyjaznej relacji i poznawanie się nawzajem. Tak samo to działa w drugą stronę. Im częściej i jaśniej mówisz o tym, na czym Tobie zależy i czego pragniesz, tym częściej to otrzymasz. Podchodź do ludzi przyjaźnie i załóż, że oni też chcą dla Waszej firmy dobrze.

Budowanie dobrej relacji z podwładnymi, to nie tylko idealistyczne podejście do świata i ludzi. To naprawdę działa! Przekonałem się o tym osobiście zarządzając ponad 200-osobową firmą.

Jakie były „objawy”?

  1. Ludzie pracowali lepiej, bo byli skupieni na swoich celach i zadaniach, a nie zastanawianiu się czy za miesiąc nadal będą mieć tę pracę.
  2. Częściej i chętniej dyskutowali ze mną i otwarcie się nie zgadzali, gdy byli przekonani, że robimy coś szkodliwego dla firmy lub klientów.
  3. Zespół był gotowy dać z siebie więcej, gdy sytuacja tego wymagała, bez pytania czy im za to zapłacę dodatkowo.
  4. Mówili mi, gdy konkurencja próbowała ich rekrutować.
  5. Otwarcie przyznawali, że pracują tu ze względu na atmosferę i relacje, a nie zarobki (niektórzy dostawali wyższe oferty i je odrzucali).
  6. Mi jako osobie zarządzającej dawało to poczucie stabilności i tego, że z tym zespołem mogę osiągnąć wszystko!

Jak widzisz korzyści były namacalne i materialne. Do dzieła!

Podziel się w komentarzu swoimi doświadczeniami, niech inni czytelnicy z nich skorzystają!

Życzę wielu sukcesów i odwagi przy wprowadzaniu zmian!

Więcej o motywowaniu oraz budowaniu skutecznych zespołów przeczytasz w mojej książce. Zapraszam!

12 comments… add one
  • dziękuje za ciekawy artykuł.
    Jak myślisz czy pytanie się pracowników o czynniki motywujące sprawdza się również przy pracownikach online ? A szczególnie przy zatrudnianiu pracowników którzy są czasami oddalenie od nas o tysiące kilometrów.

    • Filip Nowicki

      Tadeusz,
      to, jak są daleko ma drugorzędne znaczenie. Pytanie, czy budujesz z pracownikami relacje długofalowe, czy pracujecie od zlecenia do zlecenia?
      Gdy wiesz na czym im zależy, możesz wziąć to pod uwagę przy uzgadnianiu warunków współpracy, planowaniu kariery, rozwoju.

  • Filipie, wydaje się, ze ten artykuł jest niedokończony 🙂
    Wszystko to co napisałeś warto przenieść też na grunt rodzinny.
    Przecież…

    1. Docenienie wykonanej pracy
    …. żony w domu na przykład…trzeba ją pochwalić zawsze… ” Kochanie zrobiłaś cudny obiadek”…. i w drugą stronę… „Misiu, bez ciebie bym sobie nie poradziła, dziękuję, że wkręciłeś tą żarówkę”:). To naprawdę działa.

    2. Poczucie bycia częścią większej całości.
    „Cieszę się, ze wspólnie zrobiliśmy………, bo sam (a) nie dał(a) bym rady”

    3. Pomoc w sprawach osobistych
    Ja Tobie zaceruję skarpetki:), Ty mi przykleisz fleczka do butów” 🙂
    4 Bezpieczeństwo zatrudnienia
    BEZDYSKUSYJNE :):):):):)
    5. Dobra pensja
    Ktoś musi ją przynieść, drugie wspomagać ten proces.
    6. Interesująca praca
    „To ja bym chciał, żeby moje kochanie zrobiło dzisiaj to nowe danie z gazetki”….. „chciałabym Cię prosić o zrobienie nam takiego fajnego kompostownika na ogródku”….. no interesujące prace można wymyślać bez końca:) kobiety w tym celują…moja żona wszystko robi wokół domu moimi rękoma:)..jest mega interesująco 🙂
    7 Możliwość awansu…dyskusyjne:)
    8 Osobista lojalność wobec pracowników…… no jak to w domu i rodzinie
    9 Dobre warunki pracy…trzeba sobie obustronnie życie ułatwiać
    10 Taktowna dyscyplina…tja…tu się nie będę wypowiadał:)

    Jak widzisz Filipie, wszystkie Twoje bardzo dobre skądinąd rady warto, po odpowiednim przefiltrowaniu i zaadoptowaniu zastosować w życiu codziennym.
    Zwłaszcza pierwszą… dziękujcie sobie za drobne „usługi” domowe 🙂 i pochwalcie drugą stronę:)

    • Filip Nowicki

      Jurek,
      dziękuję za „dokończenie” artykułu. 🙂

  • Bogumiła

    Mój mąż przez wiele lat był menadżerem. Zespól, którym kierował był bardzo stabilny, ludzie nie chcieli zmieniać pracy nawet jeśli wiedzieli, że w innej firmie mogą dostać wyższe wynagrodzenie.
    Po jego śmierci usłyszałam:
    – pan Witek każdego człowieka umiał docenić, Zawsze podszedł przywitać się – wypowiedź sprzątaczki
    – drzwi do jego gabinetu zawsze były otwarte. Każdy wiedział, że zawsze może wejść i zapytać o wszystko czego potrzebuje – wypowiedź sekretarki
    – kiedyś mi powiedział, że jak będę miała jakiś problem, zawodowy albo osobisty i będę potrzebowała rozmowy, to zawsze mogę przyjść. I wiedziałam, że to prawda. – wypowiedź dziewczyny dla której to była pierwsza praca.
    – on dawał nam poczucie bezpieczeństwa. Przy nim czuliśmy, że gdyby rozpędzony pociąg jechał wprost na firmę to będzie wiedział jak go zatrzymać albo co zrobić, żeby zmienić układ torów. – wypowiedź pracownika z wieloletnim stażem, mężczyzny.
    Najbardziej zaskakująca była sytuacja, kiedy 29 letni pracownik, przyszedł na rozmowę, z pytaniem, co ma zrobić bo dostał propozycję dużo lepszej pracy, na wysokim stanowisku z wysokim wynagrodzeniem w firmie, z którą ta firma współpracowała. Miał poczucie, że będzie nielojalny jeśli przyjmie tę propozycję.
    Odpowiedź mojego męża – korzystaj z okazji, to propozycja jaką dostaje się być może tylko raz w życiu. A jeśli Ci się tam nie spodoba, zawsze możesz do nas wrócić na takich samych warunkach jakie masz obecnie.
    Wiem, że postawa mojego męża i atmosfera jaką budował w pracy były dla pracowników ważniejsze niż to, że gdzieś mogą zarobić kilka złoty więcej.

    A’propos nazwy bloga „niezapracowani”, mój mąż był bardzo zapracowanym człowiekiem, ale czas wolny był dla niego świętością. Wychodził z pracy o 17 i głośno krytykował tych, którzy pracowali ponad normę. Twierdził, że pracownik niewypoczęty to pracownik niewydajny. Na urlop wyjeżdżał na 3 tygodnie, ale tu żartował, że tylko prezes jest osobą która nie jest niezbędna do tego by firma sprawnie działała.
    Jego telefon nigdy nie dzwonił po pracy ani w czasie urlopu.
    Firmą kierował przez 12 lat. Od momentu jej powstania (sprywatyzowania) do swojej śmierci.
    Wiem, że dla wielu osób brzmi to dość nietypowo, a jednak to wszytko prawda. Miałam szczęście być żona takiego człowieka.

    pozdrawiam
    Bogumiła

  • Paweł

    Jakiś czas temu, codziennie rozpoczynając pracę siadaliśmy wspólnie z pracownikami przy kawie. Jeśli komuś o tym opowiadałem spotykałem się z krytyką, że nie powinno się pić kawy z pracownikami….
    Jednak mimo wszystko uważam do dziś, że nie straciłem na tym a wręcz przeciwnie, rozmowy jakie prowadziliśmy dotyczyły bardziej spraw rodzinnych, przyziemnych, codziennych….
    Uważam, że tego potrzebowali i temu byli zawsze dobrymi pracownikami.
    Mam nadzieję że kiedyś do tego wrócimy

    • Filip Nowicki

      Takie pozornie nieznaczące zwyczaje składają się na atmosferę i kulturę firmy. Jeśli widziałeś, że to wszystkim służy, to warto do nich wrócić.

  • Świetny artykuł o wartościach, o których często my, menedżerowie zapominamy

    • Filip Nowicki

      Dzięki, Łukasz!

  • Piotr

    Dlaczego PRACOWNICY nie lubią swojej pracy? Może bardziej optymistycznie – kiedy ludzie lubią swoją pracę. Lubią gdy mogą robić ciekawe rzeczy, z określoną swobodą, mają wpływ na to co robią i płaci się im adekwatnie do wyników. Tylko tyle i aż tyle.
    Nie lubią, gdy szef narzuca im zadania nie do wykonania, nie dostarcza środków, forsuje durne rozwiązania, szantażuje zwolnieniem, zmusza do udziału w spotkaniach integracyjnych w soboty i niedziele, a są one zorganizowane po to aby szefostwo się dobrze zabawiło, podczas gdy reszty to nie interesuje, gdy stwarzane są pozory, że zdanie pracownika się liczy, itd, itd. Czyli wszytko to czego nikt nie lubi.

Leave a Comment