Informacje o nowych artykułach prosto na Twój e-mail

Jak zorganizować biznes, żeby pracować 2 godziny dziennie?

Jeśli posiadasz własną firmę i pracujesz po 8, 10, 12, czy nawet 16 godzin dziennie, to nie jesteś odosobniony. Jest mnóstwo przedsiębiorców, którzy tworzeniem swojego biznesu marzeń poświęcają praktycznie cały swój czas. Taka sytuacja, to nic nadzwyczajnego. Co więcej nauczono nas myśleć, że do sukcesu można dojść tylko ciężką pracą.

Nauczono nas także, że gdy coś nie idzie po naszej myśli, to należy pracować więcej, ciężej, szybciej.

Czy widzisz coś złego w prowadzeniu swojej firmy, odnoszeniu sukcesów, rozwijaniu się i pracowaniu tylko 4, 3, 2 godziny dziennie lub jeszcze mniej?

Jeśli tak, to nie czytaj dalej i wracaj do pracy.

Jako przedsiębiorca, właściciel firmy, główny zarządzający, czasami główny wykonawca usługi lub dostawca produktu masz mnóstwo obowiązków. Z czasem, gdy firma rośnie – co jest niewątpliwym sukcesem! – przybywa ich jeszcze więcej. Poświęcasz więc dodatkowy czas, swój prywatny, wolny czas – przeznaczony dla siebie, rodziny, przyjaciół, na hobby, kino, wyjście do restauracji… i to, co NAJGORSZE – wakacje!

Od pewnego młodego przedsiębiorcy usłyszałem kiedyś, że przez 7 lat nie był na wakacjach. Od innego, że jego klient przyznał, że na wakacje nie pojechał od 20 lat!

Dla porównania, ja przez ostatnie 4 lata jeździłem na wakacje 7 razy, co roku 🙂

Czy zarobiłem więcej niż ci wyżej wspomniani? Nie wiem. Ale takie życie bardziej mi się podoba.

W którymś momencie jesteś gotów nawet zrezygnować z wypoczynku, by jeszcze więcej dawać z siebie i wkładać w Biznes Twojego Życia! Tylko jak wygląda Twoje Życie, gdy to biznes je kontroluje nie dając nawet minimum luzu i czasu dla siebie?

Jaki jest sens prowadzić takie życie… albo raczej –  taki biznes?

Kim jestem i dlaczego o tym piszę?

Nazywam się Filip Nowicki i swoją przygodę z biznesem zacząłem bardzo dawno temu, czyli na początku lat dziewięćdziesiątych poprzedniego stulecia 😉

Pierwszą płatną pracę podjąłem dorywczo w liceum. Pracowałem przez całe studia.

Na 4-tym roku trafiłem do jednego z wydawnictw, gdzie w raz z dwójką mi podobnych studentów, rozpoczynających swoją zawodową karierę, przygotowaliśmy do wejścia na rynek pierwszą publikację wymiennokartkową.

Nasz pracodawca testował niemiecką koncepcję nowego produktu z założeniem, że jeśli ta publikacja się uda, to wspólnie z niemieckim partnerem stworzą nowe wydawnictwo. Tak w 1997 roku powstało Wydawnictwo Wiedza i Praktyka.

Biznes świetnie się rozwijał, mieliśmy mnóstwo pracy, ale też sukcesów.

W 2005 roku zostałem prezesem zarządu tej firmy i kolejne 5 lat nią kierowałem z pomocą mojego zespołu. W tym czasie sprzedaż wzrosła z 40-kilku do 80 milionów złotych (czyli prawie podwoiła się). Biznes był przez ten czas bardzo rentowny i rozwijał się.

Do tego momentu jest to typowe success story.

Jednak to, o czym wie bardzo niewiele osób, to fakt, że ostatnie 2 lata faktycznie pracowałem 2-3 godziny dziennie.

Czas jest nową walutą

Być może słyszałeś, że sir Richard Branson, znany powszechnie przedsiębiorca-wizjoner, założyciel i właściciel grupy Virgin powiedział ostatnio, że czas jest dziś najważniejszą walutą. Po czym zaoferował wszystkim swoim pracownikom wakacje dowolnej długości – o ile ich cele będą zrealizowane.

Dla mnie było to oczywiste już kilkanaście lat temu. Mój czas jest dla mnie najważniejszym aktywem. Starałem się więc doprowadzić do sytuacji, że mam nad nim pełną kontrolę i sam decyduję na co go poświęcam. Tak zwane obowiązki zawsze były czymś, co starałem się kwestionować i zadawałem sobie pytanie (a w młodości innym) – Czy na pewno muszę to zrobić?

Obserwuję ludzi i widzę, że wiele osób przyjmuje różnego rodzaju obowiązki, jak coś oczywistego, z czym się nie dyskutuje. Jeśli ci ludzie prowadzą swoje firmy i angażują całe swoje serce i siły w jej rozwój i funkcjonowanie to bardzo szybko wpadają pułapkę – nie są w stanie nic zakwestionować, więc poddańczo robią wszystko, co należy zrobić.

Nie mam nic przeciw obowiązkom – tylko zawsze sprawdzam, czy to nadal jest dla mnie lub kogoś ważne i aktualne. Swoim dzieciom codziennie rano mówię, żeby pościeliły łóżka. To jest ważne, bo dzięki temu ich pokój trochę mniej przypomina dżunglę.

Skąd wziąć czas?

Jeśli rozejrzysz się wokół siebie, to zorientujesz się, że funkcjonujesz na kilku polach, a każde z nich wymaga Twojego czasu.

Model TY3

TY do 3 potęgi

 

Na powyższym rysunku widzisz 3 obszary, w których funkcjonujesz jako przedsiębiorca.

  • Twój obszar osobisty – TY
  • Twój Biznes
  • Twój Zespół

Każdy z tych okręgów kosztuje Cię czas, ale także może być źródłem Twojego dodatkowego czasu.

Role

Jak to możliwe? Wszystko zależy od tego, jak wykorzystasz role, które tam pełnisz.

Na styku TY i Twój Biznes jesteś Strategiem.

Strateg odpowiada za strategię Twojego Biznesu, biznes model, to jakich klientów ten biznes obsługuje i na jakich warunkach, czyli ofertę.

Bycie strategiem jest bardzo ważne, ale nie musi być bardzo czasochłonne. Docelowo tę rolę będziesz pełnił 15-30 minut dziennie. Tak, codziennie – żeby nie tracić z pola widzenia tego, co najważniejsze. Zauważ, że w Twojej firmie nie ma innej osoby, która może pełnić tę rolę, więc jest ona najważniejsza.

Na styku TY i Twój Zespół pełnisz rolę Menedżera.

Menedżer odpowiada za rekrutowanie nowych pracowników, delegowanie zadań, motywowanie, szkolenia, rozwój, wynagradzanie, karanie, zwalnianie oraz optymalizowanie procesów biznesowych.

Menedżer ma wiele pracy, ale ile zajmuje to czasu zależy od tego, jak dobry zespół zbuduje. Dążymy do sytuacji, kiedy Menedżer głównie spotyka się ze swoimi podwładnymi po to, by upewnić się, że dostarczają oczekiwanych rezultatów oraz dodatkowo ich wspierać i motywować.

Na styku Twój Zespół i Twój Biznes mamy rolę Wykonawcy. Jak widzisz Wykonawca nie styka się z Tobą! To Twój Zespół jest Wykonawcą i napędza Twój biznes.

To jest najważniejsze założenie związane z budowaniem efektywnego zespołu i biznesu.

Twoją rolą jako Stratega jest ustalić co i w jaki sposób robi Twój Biznes.

Twoją rolą jako Menedżera jest przygotować Twój Zespół do wykonania zadań, które mu powierzysz.

A rolą Twojego Zespołu jest wykonywać te zadania, czyli napędzać Twój Biznes.

Niewidzialna granica

W docelowym modelu, w sytuacji idealnej, Ty nie wykonujesz żadnej pracy (operacyjnej). To znaczy, że:

  • nie zdobywasz klientów, bo Twój Biznes ma opisane kanały dotarcia, a Twój Zespół ma odpowiednie role – pracowników za to odpowiedzialnych,
  • nie obsługujesz zleceń,
  • nie dostarczasz produktu,
  • nie wykonujesz usług,
  • nie prowadzisz księgowości,
  • nie spotykasz się nie wiadomo z kim i nie wiadomo po co (w pewnym momencie ja spotykałem się z osobami z zewnątrz tylko wtedy, kiedy wcześniej mieli spotkanie z jednym z moich bezpośrednich podwładnych, który zarekomendował kolejne spotkanie – tzn. ocenił, że jest w tym wartość dla firmy),
  • nie odbierasz zewnętrznych telefonów – tylko prywatne i od podwładnych

Ty zarządzasz biznesem i zespołem. Wierz mi, to jest bardzo odpowiedzialne zajęcie, wymagające laserowej koncentracji i zaangażowania. Dlatego musisz być wypoczęty i w pełni sił. Do tego potrzebujesz czasu na odpoczynek, relaks, ale także czytanie, dokształcanie się, szkolenia, konsultacje, coaching lub mentoring.

Jeszcze jedna rola…

Z pewnością zauważyłeś, że w diagramie zostało jeszcze jedno nie nazwane pole – część wspólna wszystkich okręgów.

To jest miejsce dla CEO (prezesa). W którymś momencie nadejdzie czas by zastanowić się czy zatrudnić prezesa i jeszcze bardziej uwolnić swój czas. O tym napiszę później.

Na razie tę rolę pełnisz Ty, ale faktycznie sprowadza się ona do bycia Menedżerem i Strategiem – przynajmniej na początku.

Od czego zacząć?

W pierwszym kroku powinieneś przyjrzeć się swoim obowiązkom, najlepiej spisać je na kartce i podzielić na role – Strateg, Menedżer, Wykonawca. Zorientujesz się dzięki temu ile czasu na nie poświęcasz. Powinieneś zacząć porządkować je i planować, tak aby za jakiś czas Twój dzień pracy nie składał się z przypadkowych zadań i gaszenia pożarów, a był dokładnie zaplanowanym i przemyślanym planem działania.

Więcej o modelu Ty do 3 potęgi oraz o tym, jak stać się niezapracowanym przedsiębiorcą przeczytasz w mojej książce.

Proszę, napisz w komentarzu, co o tym sądzisz!

Wielu sukcesów!

12 comments… add one
  • Fajny artykuł, dla mnie to przypomnienie wiedzy ze szkolenia. Mam pytanie: Kolory na diagramie są przypadkowo dobrane czy z premedytacją? Czyżby Structogram?

    • Filip Nowicki

      Kolory są przypadkowe 😉

      • Haha 🙂 Właśnie czytając artykuł, zwróciłem uwagę na to, że są idealnie dobrane.

        Czerwony, czyli kluczowy czynnik. Najważniejszy, bo od niego wszystko się wywodzi. Jeżeli on wszystko dobrze poukłada, cała reszta będzie działać jak należy. Na nim leży pełna odpowiedzialność, ryzyko etc. Więc czerwony, kolor i pewnego rodzaju zagrożenia i ryzyka, ale także powagi sytuacji, decydowania i odpowiedzialności za decyzje.

        Niebieski czyli biznes. Niosący ze sobą idee biznesu doskonale funkcjonującego biznesu. Czegoś co może dawać wolność, wolność także finansową, kojarzącą się z niebieskim niebem. Tak jak niebo z relaksem, harmonią… No i niebieski to także zaufanie, profesjonalizm.

        Ale relaks i harmonia wtedy, gdy zespół czyli kolor zielony, działa jak należy. Poprawnie wykonuje swoje zadania i biznes pracuje harmonijnie jak natura której kolorem jest przecież zielony.

        Bardzo różnie można to oczywiście zinterpretować, ale ja dokonałem tego +- w ten sposób. Uważam, że całkiej nie najgorzej 😉

      • Trafiłeś. Kolory pasują do założeń Structogramu, który jest dobry narzędziem do zarządznia firmą. Tłumaczy zależności w kontaktach z ludźmi. POlecam każdego przedsiębiorcy.
        http://www.structogram.pl/nauka/

        Ps. Żeby nie było, nie czerpie korzyści finansowych z polecania Structogramu ;-).

  • Nie będę zbytnio rozwijał swojej wypowiedzi.

    Napiszę jedynie pewien truizm: i to się nazywa konkretna wiedza.
    Przy okazji podziękuję: dziękuję za klarowne wyłożenie cennej wiedzy.

    Pozdrawiam serdecznie.

    • Filip Nowicki

      Dzięki Tomasz!

  • To ja taki paradoks Wam powiem: mam swoją firmę i pracuję 8 godzin dziennie (na etacie gdzie indziej… :p ). Najśmieszniejsze jest to, że moja firma jest tak pomyślana, że mógłbym praktycznie pracować przysłowiowe 4 godziny tygodniowo i pewnie by się nie zawaliła i zarobiła na moje życie (nie jakieś kokosy, ale podobną kwotę, co mam na etacie). Przez to, że pracuję na etacie firma trochę gorzej funkcjonuje, niż by mogła, ale póki co mam motywację do etatu taką, że (1) chcę zdobyć doświadczenie w branży, w której pracuję na etacie, (2) chcę poprawić swoją zdolność kredytową pod inwestycje w nieruchomości. Mimo wszystko trochę się głupio przez to czuję, że pracuję 8-9 godzin dziennie na etacie mając firmę, która wymaga kilka godzin pracy tygodniowo. Co myślicie ? 😉

    • Filip Nowicki

      Wojtek, najwyraźniej masz wszystko przemyślane. Co do powodu nr 1 – skoro oceniasz, że warto – to warto. Co do powodu nr 2 – ostrożnie. Inwestowanie w nieruchomości nie polega na kupieniu na kredyt kilku mieszkań na 120% wartości ;-). Mogą być kłopoty.

  • Sylwek

    Świetny artykuł.

    • Filip Nowicki

      Dzięki Sylwek!

  • Ela

    Dobrze zorganizowany czas daje możliwość realizowania się również poza pracą i hołdowania pajom. Tu znalazłam ciekawe pomysły http://blogimpel.pl/zapanowac-pracy-domu/#comment-2125

Leave a Comment