Informacje o nowych artykułach prosto na Twój e-mail

Jak pokonać własne ograniczenia?

W zeszłym tygodniu poprowadziłem webinar pt. Jak pokonać własne ograniczenia i zrealizować swoje największe marzenie?.

Spotkał się on z dość dobrym (no dobra, rewelacyjnym!) przyjęciem ze strony uczestników.

Analizując pytania zadane przez uczestników podczas rejestracji, zauważyłem jedną rzecz, która dała mi wiele do myślenia.

Zanim się nią podzielę, muszę pochwalić się opiniami po webinarze 🙂

opinie_webinar_ogr

 

Ograniczenia wewnętrzne i zewnętrzne

Przede wszystkim ograniczenia i bariery, które stoją na drodze do realizacji marzeń możesz podzielić na dwie kategorie: wewnętrzne i zewnętrzne. I najlepiej zrób to od razu, bo z każdą z tych kategorii inaczej sobie poradzisz.

Wewnętrzne, to takie, które leżą w Tobie:

  • Twoje własne słabości,
  • brak wiary w siebie,
  • obawa przed porażką,
  • obawa przed ośmieszeniem,
  • przekonanie, że nie wiesz dość dużo,
  • przekonanie, że nie masz wystarczających kompetencji, etc.

Tym zajmij się najpierw, bo na to przede wszystkim masz wpływ.

W większości przypadków są to twory Twojej wyobraźni i efekt bombardowania umysłu w młodości różnymi oderwanymi od rzeczywistości bzdurami.

Na przykład:

  • nie starasz się!
  • jakbyś pracował więcej, to byś miał lepsze stopnie!
  • nie jesteś systematyczny!
  • jesteś leniwy i nic ci się nie chce!

To akurat przykłady tego, czym raczono mnie w szkole. Ale gdzieś w swojej buntowniczej naturze mój umysł nie dał się do końca pokonać i coś z tego lenia wyrosło (przynajmniej sam utrzymuję się w takim przekonaniu 😉 ).

Pokonaj ograniczenia w sobie

Jak z nimi sobie poradzić? Przede wszystkim, postaraj się od razu oddzielić to, co słyszysz na swój temat od tego, co sam naprawdę myślisz. To powinno choć trochę zmniejszyć listę własnych przewinień.

Następnie postaw sobie krótkoterminowe cele, których osiągnięcie da Ci dowód na to, że dasz radę. Niech fakty zaświadczą o tym, że to przekonanie jest błędne! Nie ma lepszego dowodu 🙂

Jeśli uważasz (albo inni uważają), że jesteś niesystematyczny, to postaw sobie za cel, że np. codziennie wieczorem zrobisz listę spraw do załatwienia na następny dzień. Jeśli będziesz w stanie robić to codziennie przez 2-3 tygodnie, to Twoje własne przekonanie o tym, że nie jesteś w stanie pracować systematycznie legnie w gruzach.

Jeśli jesteś jedną z tych osób, które wskazują, że główna przyczyna ich niepowodzeń, braku sukcesu, główna blokada leży w nich samych – zaplanuj teraz co zrobisz, żeby przekonać się i pokazać światu, że to nieprawda.

Serio – nie czytaj dalej, tylko zrób tę jedną rzecz, bo jest ważniejsza niż reszta tego artykułu! 🙂 (ok, skończysz go za chwilę).

Zmierz się z otoczeniem

Być może wskazałeś na przyczynę, która leży poza Tobą, gdzieś w otoczeniu.

W pierwszym kroku postaraj się spojrzeć na to obiektywnie i odpowiedz sobie na pytanie, czy to przypadkiem nie jest wymówka?

Na codzień spotykasz ludzi, którzy są mistrzami wymówek. Na każdą złą sytuację mają jakieś wytłumaczenie i przyczyna zawsze leży gdzieś poza nimi. Uważaj na takich, bo kto z kim przestaje…

To wynika z ich słabości i obaw o podjęcie działań, które poprawią ich życie. Nie czują się na siłach, więc się chowają pod tymi wymówkami, bo to na jakiś czas usypia ich czujność i wyrzuty sumienia. Nie chcesz należeć do tej kategorii!

Jak pokonasz zewnętrzne przyczyny?

Zastanów się, co możesz zrobić. Co leży w zasięgu Twoich możliwości? Zaplanuj to i zrób. Czy to zagwarantuje sukces? Pewnie nie, ale będziesz o jeden krok bliżej celu.

Rozejrzyj się, kto może Ci pomóc? Jeśli brakuje Ci zasobów (np. kapitału), to zacznij pytać w swoim otoczeniu. Może ktoś zechce zainwestować w Twój biznes? Jeśli taka rozmowa będzie miała miejsce i pojawią się silne obiekcje, to przynajmniej dostaniesz feedback, że czegoś tam brakuje. Może pomysł nie jest jeszcze dopracowany?

Zmierz się z rzeczywistością. Jeśli zewnętrzna bariera jest zbyt duża, może powinieneś zmienić plany. Lepiej zrobić coś mniejszego, niż całe życie narzekać, że miałeś świetny, wielki plan, ale się nie udał, bo to i tamto.

Najważniejszy jest pierwszy krok

Niezależnie od tego, z czym przyjdzie Ci się zmierzyć – ograniczeniem wewnętrznym, czy zewnętrznym – najważniejsze jest zrobić coś. Jeśli chcesz uzyskać inne rezultaty niż dotychczas, to zrób coś inaczej. Ja proponuję, żebyś zaczął od małych zmian w swoim codziennym działaniu – stwórz nowy plan dnia. Jest to proste, stosunkowo łatwe i co najważniejsze można zacząć od razu.

Nie zaczynaj od stawiania sobie poprzeczki wysoko. Zrób na tyle nisko, żebyś wiedział, że przeskoczysz i na tyle wysoko, żeby to dało prawdziwą satysfakcję. Tobie, a nie komuś, bo robisz to przede wszystkim dla siebie.

O tym, jak konkretnie stworzyć ten plan dnia przeczytasz w mojej książce.

Powodzenia… i do przodu!

5 comments… add one
  • Piotr

    Dzięki za Twoją pracę na tym blogu, niestety nie miałem możliwości uczestniczyć w webinarze i cieszę się bardzo że go udostępnisz 🙂

    • Filip Nowicki

      Tak będzie. Niedługo. Już zupełnie niedługo. Minionki w piwnicy pracują non-stop!

  • Marcin

    Zgadzam się z Tobą Filipie, powiem jak to było na moim przykładzie. Od czasu kiedy zacząłem dokładnie planować listę zadań do wykonania na następny dzień, efektywność mojej pracy znacznie wzrosła. Potem poszedłem krok dalej i do każdej pozycji na liście zacząłem dopisywać literę A, B, C ( gdzie A-oznacza rzecz pilną, którą muszę zrobić na początku dnia, B – rzecz istotną ale nie priorytetową, którą mogę zrealizować nawet dnia następnego, C – rzecz którą mogę oddelegować). Dzięki temu zaoszczędziłem nawet 3 godz w ciągu dnia.

    • Filip Nowicki

      Super, dziękuję za ten komentarz, Marcin. Cieszę się, że nie jestem jedynym, który wie, że to po prostu DZIAŁA!

    • Remigiusz Kolarczyk

      Marcin, wskazałeś ważną rzecz – określenie priorytetów. Kolejnym krokiem (jeśli biznes się rozwinie) będzie określenie tego, co trzeba zrobić samemu, a co mogą zrobić (współ-)pracownicy.

Leave a Comment