Informacje o nowych artykułach prosto na Twój e-mail

4 sposoby, by zwiększyć swoją mentalną siłę i osiągać większe sukcesy w biznesie

Nasze sukcesy są wynikiem czynników, z których istnienia nie zdajemy sobie sprawy.

Patrząc na dobry biznes, rosnący, rentowny widać z reguły, że wiele elementów do siebie pasuje.
Jest oparty o sprawdzoną, skuteczną strategię działania. Tzn biznes model został dopracowany i jest to maszyna bez zbędnych i wadliwych części.

Pracuje w nim zgrany zespół, jak drużyna sportowa, albo oddział Navy SEAL. Jest to wynikiem wieloletniej wspólnej pracy, docierania się, wypracowania zasad, które powodują, że biznes idzie do przodu, a ludzie chętnie w nim pracują.

Jednak jest też jeden “ukryty” czynnik, którego z reguły nie widać na pierwszy rzut oka.


Ta firma robi codziennie to samo. To co działa należy powtarzać tak długo, aż znajdziemy coś lepszego. Coś co działa jeszcze skuteczniej.

Wielu przedsiębiorców zniechęca się zbyt szybko. Lub po prostu nie dość konsekwentnie powtarza to, co się udało. W efekcie po jakimś czasie zaczynają od nowa. Jeden produkt się nie udał, to poszukajmy innego.

W ten sposób nie można wypracować unikalnego sposobu działania na rynku, unikalnych produktów, które przez długie lata będą cieszyły się dobrą opinią klientów.

Praca poprzez swoją powtarzalność może wydawać się monotonna. Czy stanie się nudna czy nadal będzie ekscytująca zależy wyłącznie od Ciebie, bo to Ty o tym decydujesz. W głównej mierze zależy to od Twojego nastawienia. Od wewnętrznej decyzji.

Powtarzalność w procesie biznesowym daje możliwości stopniowego poprawiania, usprawniania i testowania lepszej drogi. Po jakimś czasie okazuje się, że trudno jest wymyślić coś nowego, co przebije stare.

W USA znane są reklamy tekstowe (publikowane np. w gazetach), które działały przez 30 lat! I przez te 30 lat ciągle ktoś próbował napisać coś, co będzie bardziej skuteczne (tzn pozyska więcej zamówień).

Wyobrażasz sobie siebie w takiej roli? Młodego copywritera, który przez wiele lat próbuje napisać coś lepszego i cały czas “przegrywa”?

A jak sądzisz, kim staje się ten młody człowiek mierząc się przez lata z niedoścignionym ideałem? Sądzisz, że wyrobi sobie dobry warsztat? Ma szansę stać się cenionym na rynku specjalistą, który odnosi sukcesy?

Naszą rolą, jako przedsiębiorców jest dążyć cały czas do tego, aby to co robimy było coraz lepsze. Tylko do tego potrzeba konsekwencji, której brakuje wielu ludziom. Może nawet większości?

Patrząc na 2 grupy zawodowe, które żyją pod wielką presją, gdzie sukces jest jest na wagę złota lub nawet życia okazuje się, że ich sposób przygotowania jest bardzo podobny.

Mam na myśli olimpijczyków i żołnierzy Navy SEAL.
Jak się okazuje praktykują oni podobne rytuały, które składają się na ich kondycję mentalną.

Jak się okazuje mentalna siła wynika z nawyków, a nie motywacji. Ludzie silni mentalnie robią rzeczy nawet, kiedy nie mają na nie szczególnej ochoty. Pomyśl o zawodach sportowych lub walce. Przecież oddział nie może powiedzieć, że dziś jakby nie jest ich dzień i proszą o przesunięcie akcji odbicia zakładników na pojutrze, jak się wyśpią i humory im się poprawią.

To samo z zawodowymi sportowcami. Muszą być w formie, niezależnie od okoliczności. Tenisiści często mówią o tym, jak trudno jest grać na 100% po długiej podróży i zmianie strefy czasowej oraz klimatu (np. w Australian Open). Organizm potrzebuje czasu, żeby się przestawić i być w najlepszej kondycji.

Ale nie zawsze jest na to czas. Natomiast można zawsze wykonywać swoje małe rytuały, żeby zła pogoda lub brak humoru nie zatrzymały Cię na drodze do sukcesu.

W biznesie jest podobnie. Nie ma czasu na przerwy i gorsze dni. Trzeba codziennie dawać z siebie 100%.

Oto jak przygotowują się sportowcy i elitarni żołnierze (wg. http://www.bakadesuyo.com/2015/08/mental-toughness/):

1. Bądź optymistą, gdy “mówisz” do siebie
Co minutę mówimy do siebie od 300 do 1000 słów. Obie grupy podkreślają jak ważne jest jakim językiem do siebie mówisz, zwłaszcza przed podjęciem ważnego wyzwania. Bądź optymistą.

2. Ustalaj cele
Trening Navy SEAL jest bardzo ciężki, wyczerpujący ale przede wszystkim bada się właśnie siłę mentalną kandydatów. Chodzi o to, żeby odsiać tych, którzy mogą nie wytrzymać presji w akcji.
Jeden z żołnierzy na przykład stawiał sobie cel od posiłku do posiłku – żeby przetrwać. Po śniadaniu jedynym celem na ten dzień było przetrwać i nie zrezygnować do lunchu. Potem do obiadu i tak przez 6 miesięcy!

3. Wizualizuj swoje sukcesy
Czymkolwiek jest Twoje wyzwanie wyobraź sobie po kolei, jak je przechodzisz. Odtwórz sobie w głowie film fabularny z sobą w roli głównej, gdzie scena po scenie dochodzisz do wymarzonego celu. Najlepsi olimpijczycy widzą siebie, jak zwyciężają zawody. Takie wizualizacje robią tuż przed startem.

4. Korzystaj z symulacji
Samo wyobrażanie sobie sukcesu nie wystarcza. Trzeba także trenować “na sucho”. Jeżeli masz przed sobą stresujące wystąpienie, prezentację lub rozmowę przeprowadź ją wcześniej. Mów do znajomego lub do lustra. Powtarzaj w kółko, aż stanie się to tak naturalne, że nie będziesz potrzebował ściągi, ani prezentacji.

Najgorsze prezentacje (mówię to z doświadczenia słuchacza) to te, kiedy prowadzący czyta slajdy.

To samo dotyczy rozmowy z pracownikiem, partnerem, klientem. Szczególnie, jeśli jest to trudna sytuacja, to najlepsze co możesz zrobić, to świetnie się do niej przygotować. Czasami jest to jedyna rzecz, którą możesz zrobić, ale to ona właśnie pomoże Ci zakończyć sprawę z sukcesem.

Jak zacząć?
Osiąganie mentalnej siły, konsekwencji i stawanie się “niezatrzymywalnym” wymaga czasu. Na początek zaplanuj coś małego – nie planuj drastycznych zmian w swoim życiu.

Na przykład zaplanuj 1 rzecz, którą będziesz robić codziennie przez 10 minut. To mogą być ćwiczenia, odpowiedzi na maile z wczoraj, albo przygotowanie listy najważniejszych zadań do zrobienia.

Coś, co będzie dla Ciebie stosunkowo łatwe, co będziesz robić codziennie rano, zanim rzucisz się w wir typowych zajęć. Nie oczekuj od siebie żadnych spektakularnych wyników. Po prostu jedynym Twoim celem jest nie przerwać tego i wytworzyć nawyk.

Ja lubię mieć dzień zaplanowany do południa rzeczami najważniejszymi. To akurat robię poprzedniego dnia. Planuję sobie początek dnia następnego i zawsze są to zadania, które uznaję za najważniejsze. Więcej o tym piszę w artykule 9 sposobów na skuteczny plan działania

Po jakimś czasie zobaczysz, że przyjdzie Ci ochota na coś większego, więc to dodasz. W ten sposób wzmacniasz swój mięsień odpowiedzialny za konsekwencję. Najlepsze firmy budują swoje potęgi na konsekwentnym powtarzaniu sprawdzonych działań.

Bądź jak najlepsi!

Powodzenia!

0 comments… add one

Leave a Comment