Informacje o nowych artykułach prosto na Twój e-mail

3 najczęstsze błędy przy zatrudnianiu pracownika

Z pewnością wiele razy słyszałeś od przedsiębiorców oraz menedżerów o problemach z pracownikami. Być może sam też masz swoje przykłady na to, że zdarzają się podwładni nie tacy, jakich potrzebujemy. Nie pracują jak należy, nie dostarczają oczekiwanych rezultatów, nie dają z siebie więcej. Ale czy to zawsze wynika z ich złej woli, braku kompetencji, lenistwa?

Na to, jakiego będziesz miał pracownika możesz mieć wpływ także Ty odpowiednio przygotowując się przed uruchomieniem procesu rekrutacji.

Zacznij od tego, że unikniesz tych 3 najcięższych błędów, które popełniają nawet doświadczeni przedsiębiorcy.

1. Nie zatrudniaj pracownika na swoje podobieństwo

Im mniejsza firma, tym większa potrzeba odciążyć właściciela, który na początku sam robi wszystko. Pozornie się wydaje, że idealnie byłoby się sklonować lub chociaż znaleźć kogoś na swoje podobieństwo i przekazać trochę obowiązków. To błąd!

W ten sposób próbujesz zatrudnić do firmy drugiego przedsiębiorcę, a to Ty nim jesteś i jeden na razie wystarczy. Twój podwładny musi mieć precyzyjnie określoną rolę, przydzielone odpowiednie uprawnienia do jej pełnienia oraz pełną odpowiedzialność za rezultaty, które ma dostarczać.

W pierwszej kolejności powinieneś więc zastanowić się, jaką rolę będzie on pełnił.

Następnie określ w jaki sposób będziesz go z niej rozliczał – czyli po czym stwierdzisz, że wywiązuje się ze swoich obowiązków?

Dopiero w trzecim kroku określ, jakie powinien spełniać kryteria (np. wykształcenie, umiejętności, doświadczenie), żeby mógł wziąć udział w rekrutacji.

W czwartym kroku napisz, co oferujesz w sensie zawodowym i rozwojowym – narzędzia pracy, szkolenia, wyjazdy na konferencje, etc.

W punkcie piątym opisz, co oferujesz w ramach korzyści finansowych i pozapłacowych. Określ sposób wynagradzania – wysokość, stała pensja, czy z elementami zależnymi od rezultatów, a może w całości wynagrodzenie prowizyjne?

Godziny pracy – ustalone czy elastyczne?

Miejsce pracy – biuro, dom czy w terenie?

Dodatkowe korzyści – tzw. socjal – karnety na zajęcia sportowe, opieka medyczna.

Zapisz to wszystko. Układanie sobie rzeczy w głowie nie wystarczy. Dopiero przelewając słowa na papier jesteśmy faktycznie zmuszeni do precyzyjnego opisania czego oczekujemy.

Dzięki temu będziesz też dużo lepiej przygotowany do spotkań rekrutacyjnych.

Na koniec zastanów się, o co Ty byś spytał będąc na miejscu kandydata? Co jeszcze może go interesować?

2. Nie oceniaj tylko po CV

Im bardziej potrzebujesz nowego pracownika, tym szybciej będziesz chciał go mieć u siebie. To niestety czasami powoduje, że Twoje sito rekrutacyjne przepuszcza nieodpowiednie osoby.

Poświęć czas na rozmowy z kandydatem (nie jedną, kilka), pozwól także obecnym pracownikom, wspólnikom z nim się spotkać – może zauważą coś, czego Ty nie widzisz?

Wymieńcie się spostrzeżeniami, ustalcie co jest dla Was ważne. Zastanówcie się, który z kandydatów najlepiej do Was pasuje. Nowy człowiek w zespole będzie spędzał z Wami wiele godzin dziennie. Ważne więc, jak się czujecie w swoim towarzystwie.

Wreszcie – zaoferuj okres próbny. Najlepiej się poznacie w codziennej pracy. Bądź przygotowany dać mu wcześniej zaplanowane zadania i obserwuj, jak sobie z nimi radzi. Jak rozwiązuje problemy, czy potrafi sobie z nimi poradzić, czy prosi o pomoc? Czy taka sytuacja go stresuje?

Okres próbny może trwać 1-2 dni, albo nawet kilka miesięcy. Z mojego doświadczenia wynika, że w większości przypadków już po miesiącu mieliśmy wyrobione zdanie na temat nowego kandydata. Im krócej to trwa tym lepiej, bo w razie czego można wrócić do pozostałych kandydatów (nr 2 i 3) i zaprosić ich do współpracy. Po kilku miesiącach będzie to znacznie trudniejsze.

Okres próbny to nadal jest etap rekrutacji, bardzo ważny, więc nie rezygnuj z niego.

3. Unikaj sytuacji, gdy nie masz wyboru

Zadbaj o to, żeby zawsze mieć możliwość wyboru spośród kilku kandydatów. Wiem, że to trudne, bo czasami tak jest, że na dane stanowisko lub w danej okolicy nie aplikuje zbyt wielu kandydatów. Niemniej jednak lepiej mieć możliwość porównania kandydatów, niż zastanawiać się czy ten jedyny jest dostatecznie dobry, by u Ciebie pracować.

Możliwość wyboru daje Ci przewagę, bo wiesz, że Ty zrealizujesz swój cel. Natomiast kandydaci, w obliczu konkurencji, będą bardziej zmotywowani, żeby pracę otrzymać. Będą bardziej skłonni do ustępstw, będą chętniej negocjować np. warunki wynagradzania.

Kilku kandydatów daje też możliwość dokończenia rekrutacji, w przypadku gdy Twój nr 1 z jakichś powodów odpadnie – np. nie przejdzie przez okres próbny lub nagle zrezygnuje. Może się tak zdarzyć, gdy bierze udział w kilku rekrutacjach równolegle lub będzie to sytuacja losowa.

Jeśli masz swoje sposoby na udaną rekrutację, podziel się nimi w komentarzu!

Więcej porad dotyczących rekrutacji i zarządzania zespołem przeczytasz tutaj.

Życzę udanego dnia!

7 comments… add one
  • Piotr M

    Dzięki za Twoje wpisy i bloga. Swoją drogą fajny trik z tym linkiem w czytaj dalej, jakoś wcześniej nie zwracałem na takie rzeczy uwagi 🙂

  • Paweł

    … też mi się podoba, dobry pomysł

    pozdr

  • Świetny wpis:-) Ostatnio pisałem o tym na moim blogu.
    Ze swojej strony, dodałbym jeszcze kilka innych błędów po stronie pracodawcy popełnianych przy zatrudnianiu pracownika, np. brak wcześniejszej weryfikacji pracownika. Chodzi o to, aby przed zawarciem umowy z pracownikiem, zweryfikować (chociażby wstępnie), czy to, co napisał w swoim CV, liście motywacyjnym, to co mówił na spotkaniu rekrutacyjnym pokrywa się z prawdą. Przykładowe sposoby są takie: telefon do byłego pracodawcy, aby sprawdzić, czy taka osoba rzeczywiście u niego pracowała, krótki test kompetencyjny (jeśli ktoś twierdzi, że zna angielski na poziomie np. C1, to przygotować lub zleć przygotowanie krótkiego testu dla niego, a można przekonać się, czy mówił(a) prawdę, można również wygooglać danego delikwenta w Internecie.

  • Sylwek

    Czy mógłbyś Filipie podać jakieś przykładowe nazwy ról?

    • Filip Nowicki

      Np. sprzedawca, obsługa klienta, obsługa recepcji – co tylko będzie Ci potrzebne 😉

Leave a Comment